piątek, 12 lutego 2010

końcówka

Ostatnie tygodnie nie należą do najprzyjemniejszych, zwłaszcza jeżeli za oknem nadal zimno i pada, zimno i pada. W nocy nie można sobie beztrosko przespać i obudzić się dopiero na śniadanie. Mój organizm raczej przygotowuje mnie na brak snu i już teraz budzę się kilka razy w nocy. Ciąży mi brzuch :) Wydawałoby się zwykłe położenie się na drugim boku może być nie lada wyczynem. Jak już się uda, okazuje się że na poprzednim było znacznie wygodniej! Do tego od kilku dni przeziębienie, którego nie można leczyć niezawodną polopierynką ehh... zjadłam już kilogramy czosnku i pół słoika miodu, nadal trzyma :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz