niedziela, 28 lutego 2010

36 tyg



Ostatnim razem nie pękłam... cały czas rosnę. Wydaje się jakby brzuch był trochę niżej, ale to może tylko moja wyobraźnia. Tak bardzo bym chciała znów chodzić szybko, tymczasem czuję się jak inwalidka. Schody są najgorsze! Skarpetki ubrać masakra... nie wspomnę o spaniu, już prawie się nie da. Ostatnio budzę się regularnie około 6 rano i za nic nie mogę zasnąć... Mam nadzieje, że Staś się nie spóźni, oby...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz