wtorek, 1 października 2013

Mięso, Ryby, Jaja. Dieta mamy karmiącej piersią.

Wiele już o tym pisano, wile mówiono. Dieta świeżo upieczonej mamy budzi wciąż wiele kontrowersji. Mimo tak wielu źródeł wiedzy, zdarza się, że Mama nie wie co jeść i zapomina, że wszystko co zje, w pewnym sensie,  trafia do brzuszka jej Maleństwa. Z pewnością większość mam nie wpadnie na pomysł, żeby zjadać McDonalda zaraz po porodzie. Zdarzają się jednak od czasu do czasu,  takie zagubione mamy, które zaraz po porodzie jedzą chipsy i myślą o zjedzeniu zupy grzybowej. To nie są historie wymyślone.  Dlatego dla przypomnienia dziś będzie o diecie mamy karmiącej piersią.

Najważniejsza zasada, którą powinny kierować się mamy karmiące to wybieranie zdrowych, pełnowartościowych posiłków. Zapotrzebowanie na  składniki odżywcze zwiększa się o około 500 kcal. Karmiąca mama powinna dostarczać organizmowi produkty z każdej grupy tj.

Produkty zbożowe, które są niezastąpionym źródłem energii i węglowodanów, dostarczają witamin z grupy B,magnezu.

Warzywa i owoce dostarczają składników mineralnych, wit. C i  karoten

Mięso, Ryby, Jaja są źródłem cynku, żelaza, miedzi, białka zwierzęcego ( Zalecane jest mięs czerwone raz w tygodniu, ryby 2 razy w tygodniu)

Mleko, przetwory mleczne dostarczają wapnia, pełnowartościowego białka, witaminy D oraz witamin z gr B

Oleje roślinne i masło, zawierają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, są źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach

Do picia mama powinna wybierać przede wszystkim wodę. Nie tylko jest bogata w minerały wapń i magnez, nie powoduje wzdęć tak jak napoje gazowane. Soki rozcieńczone, lekka herbata oto kolejna propozycja :)  Picie dużej ilości wspomaga produkcję mleka, dlatego na początku mama powinna pić co najmniej 2l. Z własnego doświadczenia karmiącego :) pamiętam jak na początku laktacji, jak tylko przystawiłam chłopców do piersi, zaczynałam czuć suchość w ustach. Z czasem nauczyłam się, że karmienie jak najbardziej, tylko że  z butelką wody w dłoni.

Pani Agnieszka już wie, że Coca-cola to nie jest najlepszy napój w 2 godziny po porodzie.Pozdrowienia z Oddziału  Położniczego :)



2 komentarze:

  1. A czy można w takiej diecie jeść cytrusy, np. mandarynki? Bo słyszałam, że nie, ale od kilku dni mam ochotę na mandarynki i nie wiem czy powinnam je jeść. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszamy za tak długie oczekiwanie na odpowiedź :) Oczywiście jeśli masz ochotę na mandarynki możesz je jeść karmiąc dziecko. Najwyraźniej Twój organizm wysyła Ci sygnał, że potrzebuje konkretnego składnika lub witaminy zawartej w cytrusach :) Co do nie jedzenia cytrusów w trakcie karmienia, chodzi tu o tzw. "dmuchanie na zimno". Cytrusy jako owoce same w sobie nie są bardzo alergenne natomiast nawozy i substancje konserwujące pozwalające na transport owoców do naszego kraju jak najbardziej mogą dać reakcję alergiczną u małych dzieci. Dlatego wszelkiego rodzaju owoce cytrusowe jemy na początku w niewielkiej ilości i sprawdzamy reakcję malucha. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń