środa, 31 lipca 2013

Wisielec !!

Chusty do noszenia dziecka. Od dobrych kilku lat ich popularność wzrasta, informacje na temat noszenia dziecka w chuście nie są już wiedzą tajemną, a jednak nadal często widok małego "wisielca" przytroczonego do piersi rodzica budzi wiele komentarzy i podejrzanych spojrzeń.



Czy warto czy nie warto nosić dzieci, na ten temat znajdziemy artykuł na każdym parentingowym portalu. Dlaczego ja postanowiłam nosić mojego Jeremiego od pierwszych dni jego życia w chuście??

Dla mnie decyzja była łatwa. Chusta, dobrze dobrana (my wybraliśmy elastyczną) i prawidłowo zawiązana pozwoliła mi nosić bezpiecznie Jeremiego od pierwszych dni jego życia. Wiem, że nie robię krzywdy kręgosłupowi mojego synka a dzięki chuście mogę cieszyć się bliskością mojego dziecka i jego spokojem, Mam dwie wolne ręce, którymi mogę chociażby zjeść, poczytać, umalować się kiedy mój maluch spokojnie śpi :)

Chodząc z dzieckiem w chuście kołyszemy go w naturalny sposób dlatego większość dzieci lubi uciąć sobie drzemkę w trakcie noszenia. Te które akurat nie śpią z wielkim zapałem rozglądają się po okolicy - Jeremi bardzo lubi parzyć z tatą kawę w kuchni w sobotni poranek :)

Dzięki chuście możemy też łatwo przemieszczać się z małym "wisielcem" po mieście, w szczególności jeśli mamy do pokonania przejścia podziemne, nadal nieprzystosowane do wózków .... 




Dodatkowym plusem jest to, że taki "wisielec" wcale nam w tej chuście nie ciąży ponieważ środek ciężkości rozłożony jest tak, że nasz kręgosłup nie jest przeciążony w części lędźwiowej co niestety jest bardzo częste przy długim noszeniu naszych dzieci "na rękach".




I nie martwcie się, że rozpuścicie swojego "wisielca". Kiedy już uśnie porządnie w chuście i będziecie chcieli go wyjąć i odłożyć do łóżeczka, maluch będzie tak twardo spał, że bez zbędnych afer zmieni miejsce drzemki dziękując Wam za chustonoszenie długim i spokojnym snem.

Nasze ulubione chusty to Lenny Lamb i Polekont 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz