Józek zaczyna czytać:) Chwyt, który ćwiczy już od jakiegoś czasu nadal wykonywany jest całą dłonią. Dopiero za około cztery miesiące będzie potrafił uchwycić przedmioty paluszkami.
Nad łóżeczkiem buja się karuzela. Jest nią zafascynowany, wyciąga rączki i usiłuje złapać zabawki. Nareszcie i grzechotka zaczęła spełniać swoją funkcję. Podczas gdy ja sobie piszę, Józio zabawia się wesoło.
Czteromiesięczne niemowlę trzymane pod paszki nadal nie wie do czego służą nogi, uniesione do góry, podciąga je pod siebie.
Józio jest bardzo wesołym dzieckiem. Potrafi zanosić się już ze śmiechu. To niesamowite jak szybko to wszystko się dzieje. To tylko cztery miesiące, a on jest już bardzo "kumaty". Wodzi za mną wzrokiem, czeka na moją reakcję, na cokolwiek, uśmiech, głos, dotyk...
Józek pomaga mi w gotowaniu.
Czteromiesięczny Józek potrafi już swobodnie utrzymać uniesioną główkę. Dla niemowląt umiejętność ta jest ważnym etapem w rozwoju, jest wstępem do pionizacji. Maluchy potrafią bez trudu unieść główkę wraz z częścią klatki piersiowej, oparte na przedramionach, mogą rozglądać się wokoło.
Sprawność mięśni grzbietu i karku jest tak duża, że pozwala Józkowi na uniesienie się bez opierania na rękach. Zdarza się, że jednocześnie podniesie nóżki i wtedy buja się oparty tylko na brzuszku. Po odkryciu tej zabawy, ćwiczył ją z pełnym uśmiechem.
Józek w rajtkach. Na zewnątrz minus 15 stopni. Gdy siadamy tak do stołu, chce złapać brzeg stołu, zaczyna interesować się tym co jest na talerzu. Ruch dłoni jest nadal mało precyzyjny i wykonywany jest całą kończyną.
Jaki uśmiechnięty! :)
OdpowiedzUsuń