wtorek, 13 marca 2012
Dziecko w łonie matki pali papierosy razem z nią.
Mimo zwiększonej świadomości kobiet co do szkodliwości nikotyny w ciąży, nadal jest wiele matek, którym trudno, nawet w tak szczególnej sytuacji jaką jest ciąża, zrezygnować z tego nałogu. Dziecko palącej matki osiąga taki sam poziom nikotyny we krwi. co paląca matka.Prowadzi to do zwężenia naczyń w łożysku i powstawania zwapnień, które widoczne są po urodzeniu łożyska. Konsekwencja tego jest zmniejszenie dopływu krwi do dziecka i spowolnienie jego wzrostu. Można to sobie łatwo wyobrazić, po prostu część naczyń w łożysku "zarasta" złogami wapniowymi i prowadzi do ich niedrożności. Dziecko nie otrzymuje tyle pokarmu i składników odżywczych ile powinno. Jest niedożywione, niedotlenione. Łożysko zastępuje takie ważne narządy wewnętrzne dziecka jak płuca, dziecko otrzymuje krew od matki wraz ze wszystskim co potrzebne mu do życia w łonie. Oddychanie dla Malucha prze takie " zepsute płuca" i niedożywienie prowadzi do poważnych problemów rozwojowych. Dzieci palaczek, nawet sporadycznych, mam tu na myśli jeden papieros na dzień, są narażone na niską masą urodzeniową po porodzie. Udowodniono, że dzieci urodzone z niedowagą osiągają niższy poziom osiągnięć szkolnych w porównaniu z dziećmi urodzonymi z prawidłową wagą. Niska masa urodzeniowa łączy się z obniżonym poziomem inteligencji, słabszymi wynikami w testach czytania i grafomotorycznych. Palenie papierosów w ciąży przez matki naraż ich dzieci na wcześniactwo, gorszy odruch ssania i częstszą nagłą śmierć łóżeczkową.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz